Kroniki Ratna Dolnego

Gród nad Pośną
Od początku rozwój miejscowości powiązany był z grodem, zamkiem i pałacem, na zboczu wzgórza Ptak, u rozwidlenia dróg w kierunku Wambierzyc i Radkowa.
Najstarszy gród miał według niektórych historyków niemieckich powstać już w XI wieku. Zaliczany był do systemu umocnień, który tworzyły grody na terenie całej Kotliny Kłodzkiej. Wokół niego rozwijała się posiadłość rycerska. O pierwszych właścicielach otrzymujemy dane dopiero w połowie XIV wieku. Pierwszy znany pan na Ratnie to Henryk von Moschen.
W 1368 roku Ratno nabył Tyczo von Pannwitz. Od tego momentu gród stał się centrum posiadłości tego rodu. Pannwitzowie pochodzili z Łużyc, a Kotlina Kłodzka stała się terenem, gdzie stworzyli oni małe rycerskie państewko. Obok Ratna należało do niego 20 wsi i dwa miasta: Duszniki i Lewin.
Pod ich rządami gród nad Pośną rozwijał się pomyślnie. W 1413 roku był tu młyn, tartak, i folusz  powstało więc zaplecze dla rozwoju rolniczej posiadłości rycerskiej. Przerwały go zniszczenia dokonane przez husytów w 1428 roku, ale na krótko.
Po 1485 roku Pannwitzowie w nieznanych okolicznościach utracili posiadłość i przeszła ona w ręce kolejnych właścicieli.
Około 1505 roku powstał w miejscu grodu niewielki zamek. Anegdota mówi, że ówczesny właściciel i fundator budowli, Ulrich Hardeck, obiecał budulec na kościół w Wambierzycach, ostatecznie jednak przeznaczył go na zamek w Ratnie.

W cieniu zamku Reichenbachów
Jednak już w 1514 roku na zamku zagościł nowy właściciel  Balthasar von Reichenbach. Ratno Dolne stało się na prawie sto lat rezydencją tego rodu. Jego członkowie dokonali zasadniczej przebudowy zamku (stało się to około 1563 roku) w nowym renesansowym stylu.
Reichenbachowie posiadali prawa do połowy Ratna, w którym znajdował się folwark, staw rybny, młyn i tartak.
W 1613 roku ostatni właściciel z rodu sprzedał swoją część Ratna Certowi von Sobothendorf. Ten jednak uwikłał się w powstanie anty habsburskie w Czechach i ukarany został przez cesarza utratą połowy dóbr, w tym Ratna. Posiadłość ponownie przechodziła w ręce różnych właścicieli, ponadto uległa podziałowi na cztery części. Najważniejsze z nich to Górny i Dolny Folwark (Oberhof i Niederhof). Do częstych zmian przyczyniła się wojna trzydziestoletnia (1618-1648). Z jej powodu ucierpiał też renesansowy zamek, który został spalony i złupiony przez wojska szwedzkie w 1645 roku.
Po tej tragedii dobra w Ratnie otrzymał od cesarza zasłużony w wojnie Christian Langewiesen. Dał się on poznać w okolicy ze względu na gwałtowny i okrutny charakter. Nakładaniem nadmiernych ciężarów i zmuszaniem do pracy w niedziele i święta doprowadził do buntu miejscowych chłopów. Próbowali oni nawet podpalić dopiero co odbudowany zamek, ale zostali złapani i surowo ukarani.
Naraził się też miejscowym duchownym. Kiedy proboszcz z Radkowa przybył do niego z interwencją w sprawie pracy w dni świąteczne, właściciel Ratna zareagował gwałtownie spychając go ze schodów. Nie był też łubiany przez sąsiadów. Swoje plany realizował uciekając się często do napadów i niszczenia dóbr okolicznych właścicieli (spotykało to najczęściej dobra wambierzyckie).

Wieś w kluczu wambierzyckim
W 1675 roku kolejny właściciel, Mathias Maximilian Domnisch, sprzedał Oberhof, Niederhof i zamek Danielowi Osterbergowi, świeżo upieczonemu szlachcicowi. I znów, na prawie sto lat posiadłość znalazła się w rękach jednego rodu. Jego ambicje realizowały się przede wszystkim w Wambierzycach, gdzie rozpoczęto budowę ośrodka pielgrzymkowego. Ale i Ratno miało spełniać niebagatelną rolę. W tym celu podjęto kolejną przebudowę zamku, który miał stać się rezydencją na miarę ambicji Osterbergów. Generalnie jednak Ratno straciło swą dominującą rolę w okolicy. Jego folwarki włączone zostały do klucza wambierzyckiego.
Również organizacja kościelna faworyzowała sąsiednią wieś. W 1679 roku Wambierzyce, dzięki zabiegom Daniela von Osterberga, stały się siedzibą parafii, do której włączono Ratno Dolne.
Ostatnim właścicielem z rodu Osterbergów był wnuk Daniela  Emanuel, cesarski pułkownik, który w 1761 roku sprzedał swą część radcy handlowemu z Nowej Rudy, Leopoldowi Genedlowi. Ta mieszczańska rodzina posiadała większość Ratna Dolnego (Oberhof, Niederhof, zamek i młyn wodny), podobnie jak i część Ratna Górnego.
Dane z roku 1787 mówią o około 400 mieszkańcach (w tym było 17 kmieci, 66 zagrodników i 21 chałupników) i 88 domach. Ratno było więc sporą wsią.
W 1822 roku posiadłość drogą koligacji rodzinnych przeszła w ręce innego przedstawiciela mieszczan  kupca Franciszka Grossmana. W rozwoju posiadłości dostrzec można zmysł handlowy. W trzech folwarkach przestawiono działalność na hodowlę owiec. W 1840 roku wypasano tu 1270 owiec rasy merynos (o szlachetnej wełnie). Wełna była surowcem dla działających we wsi warsztatów tkackich, które wykorzystywały również bawełnę. Obok młyna i tartaku pracowała gorzelnia.
W 1854 roku zamek z zapleczem gospodarczym kupił królewski porucznik a następnie starosta kłodzki, Waldemar von Johnston. Był on potomkiem rodu szkockiego, który w czasach reformacji z przyczyn religijnych osiedlił się w Polsce, w okolicach Leszna. Pod władzą Johnstonów zamek spotkała kolejna, ostatnia tak gruntowna, przebudowa, tym razem w stylu historycznym.

Wieś pozostawała ciągle w cieniu pobliskich Wambierzyc, co wpływało dość dobrze na jej rozwój, ze względu na ruch pielgrzymkowy. Znaczącym bodźcem, który uczynił z Ratna ważny etap na drodze do Wambierzyc, stała się budowa linii kolejowej ze Ścinawki Średniej do Radkowa. W krajobrazie wsi pojawił się nie tylko malowniczy wiadukt, największy i najpiękniejszy na trasie, ale przede wszystkim stacja kolejowa Ratno-Wambierzyce, która stała się punktem docelowym wielu pielgrzymek. Wieś korzystała z tego powiększonego ruchu i rozrastała się. W 1908 roku powstała pierwsza i ostatnia kolonia Ratna Dolnego Nowy Świat (Neue Welt), złożona z 5 budynków. W 1910 roku zanotowano największą w historii liczbę mieszkańców  636, Liczba ta była dość stabilna, bo jeszcze w 1932 roku mieszkańców było tyle samo.
Zajęcia ludności skupionej wokół zamku nad Pośną to głównie praca na roli. W 1932 roku było tu 156 gospodarstw rolnych. Pozostali znajdowali zatrudnienie w majątku pałacowym, tartaku, było też kilku rzemieślników: 2 kowali, szewc, stolarz i ślusarz. O zaopatrzenie mieszkańców dbały dwa sklepy, natomiast o rozrywkę 3 gospody. Wieś miała dość dobry kontakt ze światem, nie tylko przez linię kolej ową ale również linię omnibusów, które dowoziły pasażerów do Radkowa.
Jedną ze znanych mieszkanek wsi była Vera Gottschlich (19011947). Urodziła się w Ratnie Dolnym w 1901 roku. Jako nauczycielka pracowała m.in. w liceum w Kłodzku, w wielu szkołach prywatnych, a w końcu w szkole w Gaworowie. Jako poetka i pisarka zadebiutowała w 1926 roku zbiorem „Moja złota letnia książka” („Mein goldenes Sommerbuch”) zawierającym wiersze i krótkie opowiadania.
Uznanie czytelników zdobyła utworami pisanymi w języku górno-niemieckim i w miejscowej gwarze. Publikowane one były w kalendarzu „Guda Obend’ i w czasopismach „Gebirgsbołen”, „Schlesischen Volkszeitung”, „Die Grafschaft Glatz”.
W1945 roku pisarka ciężko zachorowała i pozostała w Kłodzku. Zmarła w domu opieki „Caritas” przy klasztorze franciszkanów w 1947 roku.

Losy powojenne
Po drugiej wojnie światowej wysiedlono dotychczasowych mieszkańców  Niemców. W 1946 roku wyjechała z Ratna ostatnia właścicielka zamku i folwarku  Iza von Blanckart. Przybyli tu Polacy wywodzili się głównie z Krakowskiego, Tarnopolskiego i Wołynia. Pierwszym sołtysem Ratna został Bogdan Staszałek. 16 lutego 1947 roku Tadeusz Stobiak uruchomił pierwszą polską szkołę, która liczyła wtedy 38 uczniów. W latach 1954-1973 wieś była siedzibą gromady, w której skład wchodziły również: Ratno Górne i Wambierzyce.
Pałac i folwark przejęło Państwowe Gospodarstwo Rolne, gospodarstwa poniemieckie - polscy rolnicy. Uprawa roli pozostała głównym zajęciem mieszkańców wsi przez długie lata. Stopniowo jednak coraz mniej osób zajmowało się rolnictwem.
Najlepiej rozwijało się PGR, które nastawiło swą działalność na hodowlę bydła. W 1980 roku rozpoczęto tu chów bydła francuskiej rasy charolais. W tej dziedzinie zakład uzyskiwał nagrody na wystawach krajowych. W 1996 roku PGR przekształcił się w Przedsiębiorstwo Hodowlane, spółkę Agencji Własności Rolnej i kontynuował swą działalność.
Likwidacji natomiast uległa szkoła. W 1975 roku przekształcono ją w czteroklasową, a rok później zlikwidowano (w latach osiemdziesiątych uruchomiono ją na krótko jako trzyklasową).
Szansę dla siebie mieszkańcy Ratna Dolnego (w 2001 roku było ich 461) upatrują nadal w rolnictwie i napływie turystów oraz pielgrzymów. W latach dziewięćdziesiątych pojawiło się sporo obiektów dla turystów: hotel i gospodarstwa agroturystyczne.

źródło: U podnóża Gór Stołowych, Tadeusz Bieda